Irina Golka – ukraińska przedsiębiorczyni i liderka – opowiada, jak prowadziła biznes podczas wojny, stworzyła centrum pomocy w Warszawie i podjęła odważną decyzję o powrocie do Kijowa. Historia o liderstwie kobiet w kryzysie.
Kiedy 24 lutego 2022 roku zaczęła się pełnoskalowa inwazja Rosji na Ukrainę, Irina Golka nie pakowała walizek. Pojechała do swojego sklepu – ratować towar. Dwa miesiące wcześniej otworzyła nową siedzibę VIP Maluk: piękna elewacja, szklana ściana na całą wysokość. Wszystko trzeba było wynieść jak najszybciej.
Noc spędziła w mieszkaniu, w korytarzu, z psem. Przy drzwiach leżał największy nóż znaleziony w kuchni i gaśnica — na wszelki wypadek. Takie szczegóły zapamiętuje się na całe życie.
Historia Iriny to opowieść o tym, czym naprawdę jest liderstwo kobiet w kryzysie: nie bohaterstwo bez strachu, lecz działanie pomimo niego.
Kim jest Irina Golka – kobieta w biznesie z 12-letnim doświadczeniem
Irina Golka to ukraińska przedsiębiorczyni, właścicielka sklepu VIPvMaluk – butiku z artykułami dla dzieci w Kijowie, który budowała przez ponad dekadę. Przez lata współpracowała z polskimi firmami, kupowała towary w Polsce i sprzedawała je na Ukrainie. Znała język, znała partnerów, znała rynek.
To wszystko okazało się bezcenne, gdy wojna wywróciła jej życie do góry nogami.
Pierwsze dni wojny: działanie zamiast paniki
Irina przyznaje, że nie wierzyła w wojnę. Nie miała planu ewakuacji. Kiedy jednak stało się to, co niemożliwe, jej mózg – jak sama mówi – przestawił się w tryb zadaniowy.
„Byłam skupiona na tym, co robić. Nie pamiętam paniki”.
Sklep stacjonarny w Kijowie został zamknięty. Ale już trzy tygodnie po wybuchu wojny Iryna wznowiła sprzedaż online.
“Teraz nie rozumiem, dlaczego czekałam tak długo – mówi. – Klienci byli. Potrzeba była. Brakowało tylko decyzji”.
To pierwsza i najważniejsza lekcja dla każdej kobiety prowadzącej własny biznes w sytuacji kryzysowej: niepewność nie jest powodem do bezczynności. Jest sygnałem do testowania.
Polska – zderzenie dwóch światów
Do Polski Iryna pojechała nie jako uchodźczyni szukająca schronienia, lecz jako matka – jej dzieci były już w Warszawie. Nie zabrała ze sobą prawie nic.
Pierwsze wyjście do centrum handlowego po podstawowe rzeczy – koszulkę, artykuły pierwszej potrzeby – było szokiem:
“Stałam i patrzyłam na ludzi spokojnie robiących zakupy. A ja nie wiedziałam, czy stać mnie na najtańszą rzecz w sklepie”.
To zderzenie dwóch rzeczywistości – wojennej i spokojnej – jest doświadczeniem tysięcy ukraińskich kobiet w Polsce. Irina jednak szybko przeszła od szoku do działania.
Jak Instagram zastąpił CV – kapitał społeczny w praktyce
Jednym z kluczowych zasobów, jakie Irina zabrała ze sobą do Polski, był jej dobrze prowadzony profil w mediach społecznościowych. Kiedy zjawiała się u potencjalnych darczyńców lub partnerów, nie musiała nic tłumaczyć.
“Otwierałam profil i pokazywałam: oto mój sklep, oto produkty, oto klientki, które mi ufają. I słyszałam: „Oczywiście, masz przestrzeń, masz wolontariuszy, pomożemy”.
To praktyczny dowód na to, że budowanie marki osobistej online to nie fanaberia, lecz strategiczny kapitał – szczególnie dla kobiet w biznesie, które często muszą budować zaufanie od zera w nowym środowisku.
Centrum pomocy dla ukraińskich matek w Warszawie
Firma Baby Born – obecna na rynku od ponad 60 lat – powierzyła Irynie 200 plecaków-kangurów dla ukraińskich matek. Rozwoziła je własnym samochodem po Warszawie.
Potem zorganizowała wydarzenie. Przyszły matki, przyszli polscy darczyńcy, pojawiły się zabawki i pomoc rzeczowa. Środki finansowe od Amerykanów pokryły koszty wysyłki paczek do ukraińskich kobiet mieszkających poza Warszawą.
Na wydarzeniu pojawili się m.in. członkowie zespołu Kalush – świeżo upieczeni zwycięzcy Eurowizji – oraz ukraińskie wokalistki Alyona Alyona i Jerry Heil.
“To była moja misja: po prostu pomagać ukraińskim matkom” – mówi Irina.
Centrum funkcjonowało przez cały pobyt Iriny w Polsce. Kiedy wróciła do Kijowa, działalność dobiegła końca – wymagała fizycznej obecności.
Liderstwo kobiet nie zna granic geograficznych
Irina nigdy nie myślała o sobie w kategoriach „liderki”. Ale inni to widzieli – i to szybko.
Podczas wolontariatu przy sortowaniu darów ktoś zauważył, jak naturalnie deleguje zadania i skupia wokół siebie ludzi. Zaproszono ją do polsko-ukraińskiej społeczności kobiet. Zaczęła reprezentować ukraińskie przedsiębiorczynie na warszawskich wydarzeniach.
“Rozumiałam swoją rolę: byłam ambasadorką ukraińskich kobiet” – mówi.
3 cechy lidera według Iriny Golki
1. Pewność siebie w działaniu. Nie czekasz na idealne warunki. Działasz z tym, co masz – tu i teraz.
2. Kapitał społeczny. Liderka w biznesie rozumie, że nie wszystkiego można dokonać samodzielnie. Otacza się ludźmi, którzy uzupełniają jej kompetencje, i buduje relacje zanim ich potrzebuje.
3. Dbałość o siebie. Zdrowie fizyczne i psychiczne to fundament każdej przedsiębiorczyni. Bez tego nie ma z czego dawać innym.
Powrót do Ukrainy – odważna decyzja przedsiębiorczyni
Po dwóch latach w Polsce Irina wróciła do Kijowa. Powód był jeden: jej córka nie chciała już żyć w Polsce. Czuła się źle, była nieszczęśliwa.
“To była decyzja, żeby uratować dziecko” – mówi Irina wprost.
Sklep stacjonarny VIP Maluk wznowił działalność niemal natychmiast po powrocie. Format butikowy, wyselekcjonowane produkty dla dzieci, rosnąca sprzedaż online – bo wielu kijowian przeniosło się na zachód Ukrainy i zamawia przez internet.
Lekcje biznesowe dla kobiet prowadzących firmę w kryzysie
Historia Iriny Golki niesie konkretne wnioski dla każdej przedsiębiorczej kobiety, która mierzy się z kryzysem – wojennym, ekonomicznym czy osobistym.
Kryzys weryfikuje kapitał społeczny, nie finansowy. Irina uruchomiła centrum pomocowe w obcym kraju w kilka tygodni, bo przez lata budowała relacje i widoczność online. Pieniądze można stracić. Zaufanie ludzi – jeśli jest prawdziwe – zostaje.
Niepewność to zły doradca. Trzy tygodnie przerwy w sprzedaży online? Irina sama mówi, że nie rozumie, po co czekała. Testowanie rynku w nowych warunkach zawsze da więcej informacji niż obserwowanie z boku.
Powrót to też strategia. Wyjazd za granicę był racjonalny. Powrót – również. Nie ma jednej słusznej odpowiedzi dla kobiety w biznesie, gdy świat się wali. Jest kontekst, priorytet i odwaga, by wybrać.
Liderstwo kobiet zaczyna się od działania, nie od tytułu. Iryna nie czekała, aż ktoś ją mianuje liderką. Po prostu działała – i inni to zobaczyli.
Irina Golka pokazuje, że kobieta w biznesie może być liderką w każdych warunkach – nawet gdy nie ma przy sobie nic poza telefonem z dobrze prowadzonym Instagramem i siecią relacji budowanych przez lata.
Jej historia to nie mit o superbohaterce. To praktyczny dowód na to, że liderstwo kobiet buduje się codziennie: w relacjach, w decyzjach i w gotowości do działania wtedy, gdy inni jeszcze się wahają.
Przeczytaj również: Pułapka założyciela: Jak wyjść z chaosu operacyjnego i zbudować firmę, która działa bez Ciebie

